$HM = ''; include "css/css.css"; ?>

W połowie lat 90. XIX wieku doktor Pilchem, dyrektor schroniska dla upośledzonych w stanie Kansas, wykastrował 58 małoletnich pensjonariuszy tej placówki. W 1899 roku Harry Clay Sharp, lekarz z więzienia w Jeffersonville w stanie Indiana, wykonał pierwszą na świecie operację przecięcia nasieniowodów u osoby odbywającej karę więzienia. W ciągu następnych kilku lat wykonał kilkadziesiąt podobnych - nielegalnych operacji na więźniach, stając się światowej sławy ekspertem w tej dziedzinie. Swoje doświadczenia opisywał na łamach „New York Medical Journal".
Pilcher i Sharp nie byli jedynymi lekarzami, którzy w imię darwinizmu społecznego nadużywali swojej pozycji zawodowej i sprzeniewierzali się przysiędze Hipokratesa. Albert John Ochsner, późniejszy współzałożyciel Amerykańskiego Stowarzyszenia Chirurgów, dołączył wraz z innym lekarzem, Danielem R. Browserem, do lobby propagującego na łamach „Journal of the American Medical Association" zalety wazektomii. Ochsner uważał, że ta metoda ograniczy w przyszłości przestępczość, alkoholizm i nieprzystosowanie społeczne, które uważał za zjawisko dziedziczne.
Przedstawiciele środowiska lekarskiego z racji wykonywanego zawodu mieli łatwy dostęp do ludzi pozbawionych wolności lub ubezwłasnowolnionych z powodów zdrowotnych. Osoby wypchnięte poza nawias społeczeństwa stawały się łatwym łupem dla przedstawicieli czystej nauki - pozbawionych ograniczeń moralnych i do tego samowolnie mianujących się szeryfami broniącymi we własnym mniemaniu zagrożonego porządku. Amerykańska krucjata eugeniczna skierowana była przeciwko tym, którzy zostali zaklasyfikowani jako kasty ułomne i przestępcze. Karol Davenport i podobni mu entuzjaści eugeniki przygotowywali się bardzo starannie do oddzielenia ludzi mających dla dobra społeczeństwa zachować prawo do płodzenia potomstwa od tych, którzy z tych samych powodów mieli zostać go pozbawieni. Zanim powstał Eugenics Record Office, flagowy okręt amerykańskiej eugeniki, kilka legislatur stanowych podjęło próby wprowadzenia ustawodawstwa w duchu nowej inżynierii społecznej.
Eugenika została uznana przez zwolenników rygoryzmu moralnego za poręczny oręż w walce z osobami niepożądanymi społecznie - kategoria ta była dość dowolnie interpretowana w różnych częściach USA. W 1907 roku stan Indiana zalegalizował sterylizację ze względów eugenicznych, dwa lata później to samo stało się w stanach: Waszyngton, Connecticut i Kalifornia. Procedura miała być stosowana wobec recydywistów, gwałcicieli, psychicznie upośledzonych, w tym wobec dzieci. Najdalej posunęła się w swojej obsesji legislatura stanu Iowa, która postanowiła przy pomocy sterylizacji rozwiązać większość nieszczęść występujących w tym zakątku świata i stosować ją, jak podaje Edwin Black, „wobec kryminalistów, idiotów, upośledzonych umysłowo, imbecyli, pijaków, narkomanów, epileptyków w aresztach i zakładach". W tym ostatnim stanie dołączono te postanowienia do ustawy o zwalczaniu prostytucji.
Eugenics Record Office (ERO), czyli biuro zbierające dane o liniach genealogicznych Amerykanów, miało w założeniach jego twórcy, Karola Davenporta, stać się głównym zbiorem danych potrzebnych w określaniu przydatności społecznej. Innym nie mniej ważnym zadaniem ERO był lobbing na rzecz dalszych zmian amerykańskiego ustawodawstwa i pozyskiwanie do tego celu wpływowych politycznie osób. Kategorię Amerykanów niepożądanych społecznie wypełniło tymczasem 11 milionów.
Silną niechęć Davenport wykazywał również wobec imigrantów z południowo-wschodniej Europy, w tym Żydów, którzy jego zdaniem zagrażali anglosaskiej cywilizacji w Zjednoczonych Stanach Ameryki. Ta opinia nie była niczym wyjątkowym w kręgach anglosaskiego protestanckiego establishmentu. Psycholog Henry Goddard wypaczył stosowanie testów na inteligencję autorstwa swojego francuskiego kolegi Alfreda Bineta i manipulując nimi dowodził, że 40% imigrantów jest opóźnionych w rozwoju. Dla Żydów zrobił wyjątek, dopatrując się w ich populacji 60% debili (morons). Były to lata, kiedy elita tego narodu nie zdobyła jeszcze wpływów w Hollywood, na Wall Street oraz w mediach i spełniała rolę dyżurnej ofiary uprzedzeń elity białych anglosaskich protestantów.
Amerykański ruch eugeniczny był zasilany przez wiele odrębnych wobec siebie środowisk. Oprócz przedstawicieli nauk medycznych i zwolenników kontroli urodzin bardzo silną frakcję w jego obrębie tworzyli rasiści - zwolennicy budowy doskonałego społeczeństwa nordyków. Znajdowali oni inspirację w publikacjach Johna Franklina Bobbita, a zwłaszcza Madisona Granta, którego książka pt. „Przemijanie wielkiej rasy" uczyniła go jednym z najbardziej znanych teoretyków nordyckiego rasizmu w skali światowej. Poglądy Granta rozwijał na gruncie nauki Carl Brigham, psycholog z Uniwersytetu Princeton, próbując dowieść wraz ze swoim kolegą z Uniwersytetu Harvarda, Robertem Yerkesem (uczniem Davenporta), wyższość nordyków nad imigrantami reprezentującymi rasowe typy: śródziemnomorski i alpejski. Przygotowywano w ten sposób podstawy pod przyszłe wytyczne dla amerykańskiej polityki imigracyjnej.
W ciągu trzech dziesięcioleci od swoich narodzin eugenika uzyskała reputację solidnej nauki w kręgach uniwersyteckich i w świecie medycznym. W 1914 roku znalazła się w programach nauczania 44 szkół wyższych w tym: Harvard, Princeton, Stanford i Berkeley, a od połowy lat 20. wykładów z eugeniki corocznie słuchało w całym kraju 20 tys. studentów. Wielu urzędników stanowych i państwowych uważało ją za synonim postępu. Jednak nie wszyscy podzielali ten entuzjazm. Anglik David Heron, uczeń Galtona, skrytkował Davenporta i ERO za brak naukowej rzetelności i szacunku dla faktów. Co gorsza koncern prasowy Hearsta rozpoczął w 1915 roku kampanię prasową, ostrzegając (z niewielką przesadą) opinię publiczną, że 14 milionom Amerykanów grozi sterylizacja. Cykl nieprzychylnych publikacji zniechęcił Alexandra Grahama Bella do idei radykalnej eugeniki, lecz nie wywołał żadnego wstrząsu w środowisku.
Madison Grant, Karol Davenport i jego najbliższy współpracownik, Harry Hamilton Laughlin, wraz z liczną grupą inżynierów społecznych, z gruntu odrzucali fundamenty amerykańskiej demokracji. Dla nich, podobnie jak dla członków starożytnego, świeckiego zakonu pitagorejczyków, ludzie nie byli sobie równi.
W 1915 roku środowiskiem medycznym Chicago wstrząsnęło ujawnienie przypadku eutanazji mającej przyczyny eugeniczne. Harry Haiselden, lekarz jednego ze szpitali w tym mieście, z premedytacją dopuścił do śmierci noworodka, który jego zdaniem mógłby być w przyszłości upośledzony umysłowo. Przy okazji dochodzenia wszczętego przez koronera, doktor Haiselden ujawnił, że cicha eutanazja jest praktykowana również w innych szpitalach Chicago. Uwolnienie od zarzutów uznał za zwycięstwo eugeniki, a w udzielanych przez siebie wywiadach podkreślał zasadność jej stosowania wobec noworodków z wadami rozwojowymi.
Większość Amerykanów odnosiła się do eugeniki bez większego entuzjazmu, zachowując zdrowy dystans do tzw. jajogłowych, jak z przekąsem nazywa się do dziś za oceanem przedstawicieli nauki. Brak szerokiej akceptacji społecznej dla eugeniki jej zwolennicy starali się równoważyć poprzez pozyskiwanie przychylności liderów społecznych. Były prezydent Zjednoczonych Stanów Ameryki, Theodore Roosevelt, wspierał werbalnie wysiłki Davenporta na rzecz ograniczania nieprzydatnego rozrodu. Biskupi Kościoła episkopalnego: John T. Dallas i Thomas F. Gailor określali eugenikę jako zjawisko o doniosłym charakterze społecznym i jedno z najcenniejszych osiągnięć cywilizacji.
Rok 1927 stał się ważną datą dla radykalnego odłamu amerykańskiego i światowego ruchu eugenicznego. Sąd Najwyższy USA wydał 2 maja wyrok w precedensowej sprawie Carrie Buck, młodej kobiety poddanej operacji sterylizacyjnej przez doktora Bella. Sędzia Oliver Wendell Holmes orzekł, że stało się to zgodnie z prawem stanu Wirginia i zgodnie z logiką, gdyż trzy pokolenia imbecyli w tej rodzinie uzasadniały eugeniczną terapię doktora Bella. W amerykańskim systemie prawnym opartym na precedensach wyrok ten wywołał lawinę. Sterylizację ze względów eugenicznych wprowadziło 29 stanów. W latach 1907-1940, jak podaje Edwin Black, w Kalifornii wysterylizowano 14.568 osób, w Wirginii 3.924, w Karolinie Północnej 1.017. Była to tylko czołówka tej smutnej listy.
Przymierze lekarzy i teoretyków rasy zawarte w Zjednoczonych Stanach Ameryki było złowróżbną zapowiedzią tego, co miało się wkrótce wydarzyć w Europie i przynieść opłakiwane do dziś skutki.