piątek, września 22, 2017
Polish (Poland)Deutsch (DE-CH-AT)
Zawartość

Uprzejmie objaśniam

Żydami byli w przeszłości także Arabowie, Chazarowie, a dzisiaj wystarczy przejść się po Jerozolimie, aby zobaczyć pełniących służbę wojskową w armii Izraela czarnoskórych Falaszów przywiezionych z Etiopii. Żyd to pojęcie religijne, nie rasowe. Równaież prawne. We współczesnym Izraelu roi się od złotowłosych „Żydówek" z Ukrainy i Rosji, co świadczy, że prawo Tory jest w wyraźnym odwrocie. Ale to nie ma nic wspólnego z eugeniką, za to sporo z dążeniem do zapewnienia armii Izraela nowych rekrutów, a państwu obywateli niebędących Arabami.

Nadmiar potocznej wiedzy nie zawsze idzie w parze z faktami, za to skłania niekiedy do pójścia na intelektualne skróty. Pisanie o eugenice nie jest sprawą prostą ze względu na jej skomplikowany kontekst historyczny, kulturowy i konieczność dużej precyzji w stosowaniu pojęć. Nie wszystko, co się kojarzy z eugeniką, jest nią w istocie. Nie wystarczy twierdzić banalnie, „że istniała od zawsze" albo że „wraz z rozwojem cywilizacji rośnie w ludziach boskość" i „dlatego Racjonaliści, którzy mają Boga za Nic uczynili z eugeniki Naukę i technologię". To tylko pierwsze z brzegu przykłady intelektualnej anarchii.

Pojęcie eugenika zostało użyte przez Galtona w XIX wieku i nie można bez posądzenia o ignorancję twierdzić, że ma coś wspólnego z płciowym doborem wśród Żydów i Cyganów. Państwo brytyjskie miało popierać związki ludzi zdrowych i o odpowiednim statusie majątkowym, co najczęściej szło w parze, ponieważ w tych kręgach lepiej jedzono i dbano o higienę. Eugenika była pozbawiona arystokratycznego, kastowego charakteru i nie miała nic wspólnego z doborem małżeństw w tzw. wyższych sferach. Galtona interesowało wyłącznie społeczeństwo angielskie.

Twierdzenie o eugenicznym charakterze doboru płciowego wśród Żydów jest pozbawione sensu. Przecież nie kojarzy się wśród nich tylko najładniejszych i najzdrowszych par. Kulawy ma takie samo prawo poślubienia swojej wybranki jak młodzian o wyglądzie Dawida wyrzeźbionego przez Leonarda da Vinci. Przystojniak zresztą może okazać się nosicielem uszkodzonego genu powodującego dziedziczenie raka, a kulawy może spłodzić zdrowe i ładne potomstwo.

Epatowanie słowem „goj" jako argumentem eugenicznym nie ma historycznie żadnego sensu. Żydzi byli i są nadal etnicznie bardzo wymieszani, a ich dobór płciowy od V wieku p.n.e. ma charakter religijny. Wtedy powstała księga Rut napisana w obronie kobiet pochodzących z innych plemion, będących żonami Izraelitów. Stało się tak, ponieważ Nehemiasz i Ezdrasz wprowadzili prawo Tory oznaczające zakaz mieszanych małżeństw i ostateczne zerwanie z Samarytanami skażonymi domieszką znienawidzonej krwi asyryjskiej. Zostali oni wykluczeni z narodu Izraela jako nieczyści, co było straszną hipokryzją, ponieważ już wtedy Izraelici byli wieloetniczni, w czym religijni przywódcy widzieli duże zagrożenie. Zwłaszcza, że przykład szedł z góry. Matka króla Dawida - Rut - była Moabitką, a inny władca Izraela, Achab, poślubił Fenicjankę Izabaal, córkę monarchy Tyru. Zezwolił jej na wprowadzenie kultu Baala i Asztarte co świadczyło, że Achab nie przestrzegał przykazania „nie będziesz miał bogów cudzych przede mną". Po kilku stuleciach takich praktyk Nehemiasz i Ezdrasz uznali, że nie mają innego wyjścia.

Żydami byli w przeszłości także Arabowie, Chazarowie, a dzisiaj wystarczy przejść się po Jerozolimie, aby zobaczyć pełniących służbę wojskową w armii Izraela czarnoskórych Falaszów przywiezionych z Etiopii. Żyd to pojęcie religijne, nie rasowe. Również prawne. We współczesnym Izraelu roi się od złotowłosych „Żydówek" z Ukrainy i Rosji, co świadczy, że prawo Tory jest w wyraźnym odwrocie. Ale to nie ma nic wspólnego z eugeniką, za to sporo z dążeniem do zapewnienia armii Izraela nowych rekrutów, a państwu obywateli niebędących Arabami.

Romowie są również wymieszani etnicznie, a ich obyczajowa homogeniczność jest spowodowana obawą przed rozpuszczeniem się w morzu większości społecznych, wśród których żyją, a nie przekonaniem o własnej eugenicznej wyższości.

Stwierdzenie o wzroście boskości rozumianej jako wchodzenie „w obszary dawniej zastrzeżone wyłącznie dla Boga" jest tylko figurą retoryczną bez żadnego znaczenia, bowiem wiadomo, że wszystkie osiągnięcia nauki związane z przedłużaniem życia i tak nieuchronnie kończą się na cmentarzu albo w pokrematoryjnej urnie. Technologicznie, a nawet filozoficznie rzecz ujmując, nie da się być bliżej Boga lub bardziej Nim, nosząc w sobie np. sztuczne serce, tak okrzyczany tryumf techniki. To tylko próba zyskania na czasie przed tym co nieuchronne.

Eugenika nie była nauką, a tym bardziej technologią. Sam Galton nie uważał jej za taką i została w końcu wyrzucona z amerykańskich uniwersytetów, gdzie ją zresztą mocno, lecz niezbyt długo lansowano. Była modną nowinką jak naturyzm czy gimnastyka szwedzka, lecz przyniosła wiele nadużyć szczególnie w prawodawstwie i medycynie. W wersji amerykańskiej zawierała zbyt duży ładunek rasizmu, a jej apologeci skierowali ją również przeciw kilkunastu milionom ubogich obywateli USA, co było nie do przyjęcia ze względów politycznych. Ostatecznie skompromitowali ją naziści, adaptując niektóre jej tezy do programu eksterminacji Żydów i Romów autorstwa Adolfa Hitlera.

Natomiast na gruncie eugeniki nierasistowskiej wyrosły idee: planowania rodziny i kontroli urodzeń, żyjące do dziś własnym życiem. Eugenicznym marzeniem jest współczesna inżynieria genetyczna.

Kolejnym błędem wymagającym objaśnienia jest następujący passus: „Murzyni amerykańscy i brazylijscy to rasa »wyhodowana« przez właścicieli niewolników. Pozytywny efekt jest widoczny. To wielki eugeniczny sukces. Dowód, że człowieka można świadomie doskonalić. Dzisiaj jeden z przedstawicieli tej świadomie zmutowanej rasy jest prezydentem USA".

Co można zrobić z tak zdumiewającą teorią? Napomknę jedynie, że ojciec Baracka Husseina Obamy urodził się w Kenii, a matka była białą obywatelką USA.

Amerykańscy eugeniczni rasiści walczyli o to, aby ludzie o czarnym i białym kolorze skóry nie płodzili wspólnego potomstwa, ponieważ ich zdaniem było mało wartościowe społecznie. Obama uosabia zatem krach tradycyjnej amerykańskiej eugeniki rasistowskiej i będących jej pożywką wzorców społecznych opartych na segregacji rasowej, a nie „wielki eugeniczny sukces".

Przede wszystkim warto pamiętać, że eugenika, jak każda moda - miała wiele odcieni. Dla Galtona była pomysłem na uzdrowienie brytyjskiego społeczeństwa, dla Grotjahna na poprawę kondycji niemieckiej klasy robotniczej, a dla Hitlera inspiracją do wymordowania milionów ludzi.

Eugenika zakładała poprawę jakości białej rasy, gdyż innej w XIX-wiecznej Anglii nie było. W USA miała zapewnić supremację WASP (białych anglosaskich protestantów) i stanowić naukową podstawę do prawnego zakazu płodzenia potomstwa przez chorych, upośledzonych, prostytutki i złodziei. W nazistowskiej III Rzeszy idee eugeniczne rozumiano jako oczyszczenie narodu niemieckiego z elementów niepożądanych społecznie i rasowo, co przyniosło śmierć, najpierw niepełnosprawnych Niemców - dzieci i dorosłych, a później także zdrowych Żydów i Romów.

I tyle w sferze faktów. Ale oczywiście możesz nadal utrzymywać, Krzysztofie, że w eugenice jest dążenie do racjonalności. Nie udało się jednak realizować idei naprawy białej rasy bez zbrodni, a przynajmniej gwałcenia praw człowieka, w tym przyrodzonego, lub jak kto woli danego przez Boga, prawa do posiadania - nawet niedoskonałego potomstwa.

W przeciwieństwie do Ciebie nie wiem, czy tzw. czysta nauka da ludzkości upragnione szczęście.

Od Krzysztofa Chmielnika:

Cieszy mnie, Adamie, możliwość wymiany poglądów z Tobą, także na łamach Pulsu.

Adamie, szczypiesz mnie jednak nazbyt serio. Czytając Twoją polemikę, mam wrażenie, że przypisujesz mi poglądy, których nie wyznaję. Nie mam Twojej erudycji, moje wywody wynikają z poszukiwania w pewnych poglądach paradoksów i nonsensów. Obaj uprawiamy jedynie zabawę w słowa. Racja jest poza tą zabawą. Dlatego każdy z nas może mieć pogląd w „sprawie", nigdy rację. Mam zatem nadzieję, że mogę mieć pogląd odmienny od Twojego, bez poczucia winy.

Materiały pomocnicze

Filmy propagandowe

Fragmenty filmów propagandowych wyprodukowanych przez Ministerstwo Propagandy III Rzeszy. Filmy w całości emitowane były przed normalnymi seansami w kinach w celu przygotowania opinii publicznej w Niemczech do fizycznej likwidacji chorych psychicznie i niepełnosprawnych.

Materiały pochodzą ze zbiorów prywatnych Artura Hojana.

UWAGA! Materiał przeznaczony dla dorosłych czytelników.

Zobacz więcej...

Audycje radiowe

Ludzie od zawsze chcieli żyć długo, być zdrowi i piękni, syci, mądrzy i inteligentni. Współczesne, niewyobrażalne postępy nauki dają narzędzia umożliwiające realizację marzeń o człowieku doskonałym. Rodzi się pokusa poprawiania natury poprzez eliminację jej błędów. Z tym większą uwagą należy przyjrzeć się historii eugeniki, która choć ze szlachetnych pobudek wyrosła, w czasach nazizmu doprowadziła do masowej zagłady. Chodzi wiec o to, by ludzie pyszni swą mocą panowania nad światem znów nie zabrnęli w ślepy zaułek, u końca którego czai się zbrodnia.

Zobacz więcej...

Kontakt

W sprawach związanych w z projektem prosimy o kontakt pod adresem:

Stowarzyszenie Dialog-Współpraca-Rozwój, Stary Rynek 2-3/3, 65-067 Zielona Góra


Fundacja Współpracy Polsko-Niemieckiej

Wydawnictwo zostało przygotowane w ramach projektu „Polsko-niemieckie partnerstwo na rzecz upowszechniania wiedzy o ofiarach eugeniki (1933-1945)” z finansowym wsparciem Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej.

Herausgegeben mit finanzieller Unterstützung der Stiftung für deutsch-polnische Zusammenarbeit.